14.10.16

One-shot~Szaleństwo księżnej Young

To był sen, szalony sen (ponad) tysiącletniego księcia...

-Zatańczymy?-spytałam. Moje gadzie, złote oczy hipnotyzowały wszystkie nowe kochanki, które przybywały pod mój pałac. Dziś też zawitała tu młoda dama, z tak pięknym uśmiechem, że to ona dziś zostanie moją oblubienicą.
Jak to się stało?
To zakazana umowa, pakt zawarty z diabłem. Ta moc dzierżona w mych rękach, zawsze spowoduje, że ulegnie mi każda, a gdy tylko zechce na mnie spojrzeć-już jest w pułapce oczarowania.
Mając moc uwodzenia płci pięknej, ja łkająca niegdyś w samotności... Dziś one same przychodzą tu, rozkochane w moje osobie-tworząc teraz mój własny harem!
Smak pożądania, który skrywa truciznę. Przyjemność wywołana przez nagłe pocałunki. Z twych ud zlizuję słodką krew, zmieszaną wraz z mym potem, zmieniając się powoli w gorzkie, brudne krople.
Już wiesz, że kiedy opadną nasze ubrania-nie ma odwrotu od zdrady.
Wodząc dłońmi wzdłuż twojej tali, schodzę coraz niżej i niżej. Zaspokajam Cię, a ty krzyczysz wtedy "Błagam mocniej!", ale ja ku swej zabawie nie pozwalam Ci szczytować. Zostawiam Cię niezaspokojoną, niewyżytą w łożu, sama zaś ubierając się.
-Znudziłaś mi się. Może kiedy indziej Cię odwiedzę, a teraz precz!-mówię, wychodząc w skromnej, prześwitującej koszuli nocnej, przechodzę wolnym krokiem do sali balowej. Tam widzę coś, co wprawia mnie w złość. To stare portrety-obraz mojej zapomnianej i niechcianej przeszłości. Płoną w niszczycielskim ogniu, tak jak płonie moja przeszłość. Odrzuciłam dawną siebie, chcąc zapomnieć twarz, którą wszyscy wyśmiewali. Wtem łapię piękną niewiastę za przedramię, przyciągając ją w moją stronę.
To dziewczę o długich, czarnych jak noc włosach z oczyma w odcieniu szafiru, patrzy teraz z pożądaniem na mnie. Obejmując ją, łapię za podbródek i kradnę upragniony od lat pocałunek. Kładąc dłoń na policzku, nasze spojrzenia skrzyżowały się.
Ona kiedyś także szydziła ze mnie... Była mą przyjaciółką, ale z biegiem lat zmieniła się we wroga. Teraz ja mszczę się za lata upokorzeń i naigrawania się ze mnie. Teraz odbieram jej skarb największy-czystość i cnotę.
~*~
Pewnego dnia kobiety w całym kraju, jedna po drugiej znikała u wrót przeklętego zamku. Jedni utracili żony, inni córki i matki. W niemocy szukali zewsząd pomocy, która znikąd nie chciała nadejść, aż pewnego dnia, pojawiła się ona... Zazdrosna o księżną kobieta zapewniła mieszkańcom, że uwolni ich kobiety.
~Skoro ja nie mogę jej mieć, to nikt nie będzie!~pomyślała ruda wiedźma, przyodziana w piękną suknię. Schowała w gorset mały nóż i ruszyła przed siebie.

~*~
Głośne jęki błagania o więcej, rozchodziły się po dworze, ginąc gdzieś w mroku. Nieskończona namiętność nigdy niezostanie przerwana. Kiedyś, gdy był jeszcze w mnie człowiek, jakiś cień moralności, kazałby mi zaprzestać TO bluźniercze działanie. Jednak teraz nie ma już we mnie sumienia, a gdybym sama spotkała na swej drodze dawną siebie-osobiście bym ją zabiła!
Dziś po raz kolejny, odwiedza mnie piękna dama. Spokojnym krokiem podchodzi do mnie.
Wejdź w me ramiona i zatańczmy-rzucam szarmancko w stronę rudej piękności. Chodź, podejdź do mnie, bym mogła zatopić się w twoim ciele.
Trzymając cię w ramionach, zatapiam usta w twych wargach, ale nagle przeszywa mnie ogromny ból! Odsuwam Cię od siebie, a ty w dłoni sztylet dzierżysz. Na piersi szkarłatna plama na koszule maluje się wokół lewej piersi.
-Masz za swoje, Young-sama!~rzekła z szaleńczym uśmiechem wiedźma, zlizując mą krew z ostrza noża. Teraz po tylu latach czar prysł i znów stanę się człowiekiem.
Opadam ze łzami na chłodną posadzkę, krzycząc w myślach~Stójcie drogie panie! Nie Kimiko, chociaż ty zostań!~ty jakby czytając mi w myślach, odwracasz się, rzucając mi ostatnie spojrzenie...
Zostań kochana, to wszystko uczyniłam dla ciebie, nie wierząc w siebie i ciebie. Nie wierząc w miłość do Ciebie...

Książę ciemności obudził się, leżąc na udach swej ukochanej, która jedną ręką głaskała jaszczura po włosach, drugą zaś przeglądała coś na telefonie komórkowym.
-Yhym-odchrząknął mężczyzna, dając znać o swoim przebudzeniu. Japonka odwróciła wzrok od urządzenia, by móc spojrzeć na ukochanego.
-O już się obudziłeś? Miałeś koszmar, bo coś mamrotałeś niezrozumiałego przez sen, wiercąc się?-spytała z troską mniszka, uśmiechając się uroczo. Upadły mnich nie odpowiedział, tylko wyciągnął dłoń, dotykając lica kobiety.
-Wiesz co ? Nie mówimy o tym-mruknął przyciągając kochankę do siebie, aby złożyć na jej ustach namiętny pocałunek.-Nabrałem na coś innego ochoty-dodał dwuznacznie, wstając i biorąc rozchichotaną Kimiko na ręce. Obydwoje wzrokiem już spoglądali ku sypialni, gdzie zresztą prowadził ją złotooki.

PRZEPRASZAM WSZYSTKICH FANÓW CHIMIKO XD ALE WIEDZIAŁAM, ŻE NIKT NIE ZECHCE NAPISAĆ MI ONE-SHOTA CHASExKIMIKO W WERSJI YURI XD *PAKUJE SIĘ, ABY UNIKNĄĆ ROZWŚCIECZONYCH FANEK I FANÓW CHIMIKO* 

Inspirowałam się tym utworem:



12.10.16

Prolog

1 kwietnia 1909 rok, Tokio

To był pogodny, wiosenny dzień. Śnieg już dawno stopniał, odsłaniając piękno drzew. W pobliżu znajdował się nieduży, wąski, acz stromy strumyk, na który spokojnie opadały płatki sakury. Niewielkie różowawo-białe kwiaty osadzały się na tafli wody, jakby niszcząc ostatnie, niewielkie kry, które płynęły z małą prędkością w dół, w stronę niedaleko położonego oczka wodnego, otoczonego drzewkami bonsai zasadzonych w stylu Dai-shakan* nad zbiornikiem wodnym. Tuż nad nim był bogato zdobiony pomost, a na nim stała piękna, młoda kobieta, bacznie przeglądająca się w tali wody. Była to niewysoka, drobna japonka o łagodnych rysach twarzy, długich, bujnych włosach i rzadko spotykanych błękitnych jak niebo oczach. Z lekkim uśmiechem ilustrowała swoją postać odbijającą się od oczka wodnego.
Na jej zielone kimono, opadały płatki kwiatów wiśni, przed którymi nawet niebieska, jak jej oczy parasolka nie uchroniła.
Trudno uwierzyć, że ta młoda niewiasta była jedną z najsłynniejszych i najczęściej zapraszanych Maiko w stolicy. Tak ogromny sukces zawdzięczała swojej starszej siostrze, która bezinteresownie przygarnęła ją i uczyła sztuk pięknych, począwszy od kaligrafii, a kończy wszy na nauce gry na shamisenie* i tradycyjnym tańcu z wachlarzem. Zawdzięczała jej wszystko, a jednak wcale jej nie znała, ba! Nie wiedziała nawet, jak się naprawdę nazywa, kim jest i skąd pochodzi?
W głowie młodziutkiej dziewczyny nie było miejsca na zachwyt nad pięknem wiosny, gdyż nasza niedoszła gejsza zastanawiała się, jaką to niespodziankę chce przygotować jej starsza siostra. Ta dwudziestoletnia gejsza zawsze była tajemnicza, jednak to, co jej oznajmiła przed wyjściem, nie dawało brunetce spokoju.
~Co to za spotkanie?~ta myśl zakrzątała jej głowę, nie pozwalając nawet rozczulić i wsłuchać się w śpiew ptaków, który bardziej przypominał jej nieznośną kakofonię, niż słodką, delikatną melodię.
~Może to ten dzień, w którym stanę się pełnoprawną gejszą ?~pomyślała, próbując nie okazywać ekscytacji owym pomysłem. Marzyła o tym, od kiedy zauroczył ją pewien człowiek i sztuka tańca. Jako mała dziewczynka, była oczarowana śnieżnym tańcem Sadako, która jakby przeniosła ją do śnieżnej krainy, ale w głębi duszy liczyła, że może dzięki sławie jako gejsza odnajdzie tego mężczyznę. Człowieka, który skradł niegdyś jej serce na tym samym pomoście, na którym stała...
~Może kiedyś mój występ oczaruje wszystkich i moją przyszłą podopieczną?~przemyślenia Kimiko przerwało czyjeś wołanie.
-One-chan wszędzie Cię szukałam!-zawołała jakaś kobieta, podbiegając do dziewczyny. Była to "starsza siostra" Kimiko. Nie pochodziła z Japonii, a przynajmniej tak mogło się wydawać po jej niespotykanym w Azji kolorze włosów i oczu. Dwudziestolatka przyodziana w bogato zdobione kimono oznajmiła pośpiesznie.-Kimiko musisz się przygotować na spotkanie.Będziemy mieli gości z zachodu.
-Z zachodniej Japonii ?-spytała zdziwiona Japonka, ukrywając swoje podekscytowanie, pod maską obojętności.
-Nie Ayumi z Europy, a dokładniej Zjednoczonego Królestwa Brytanii-oznajmiła donośnie blondynka. Tohomiko od zawsze irytowało to, że nigdy nie mówiła jej wszystkiego, ale co zrobić, kiedy nie ma się na to wpływu ?
Udała się za swoją nauczycielką w stronę ich posiadłości, aby przyodziać bardziej odpowiedni strój i przygotować się wraz ze swoją "przyjaciółką".

*Dai-shakan - Styl sadzenia drzewek/drzew bonsai/zwykłych drzew, które na ogół rosną pochylone w dół.
*Maiko-Początkująca geisha, a raczej dziewczyna szkoląca się na pełnoprawną gejszę.
*Shamisen- (jap. 三味線 shamisen lub samisen?) – japoński instrument muzyczny, strunowy, szarpany. Jego nazwa w języku japońskim oznacza dosłownie "struny trzech smaków".
*One-chan-Młodsza siostra
*One-san-Starsza siostra
*Sakura-drzewa wiśni, okres w którym owe drzewa owocowe kwitną w Japonii (od końca lutego do końca/lub połowy kwietnia. 


11.10.16

Bohaterowie

Kimiko "Ayumi" Tohomiko
wiek: nieznany
Maiko*
One-chan Sadako-san
Zamieszkuje stolice
Chase Young
wiek: dusza-1500/ciało 24
Angielski arystokrata/Zarządca fortuny Zjednoczonego Królestwa 
 "Sadako" (imię i nazwisko nieznane)
wiek: dusza 1000/ciało ok. 20
Geisha
Zamieszkuje stolice
One-san Kimiko
 Mappa Douji
wiek: dusza 1000/ciało ok.24
Brak więcej informacji 
*Maiko-młodsza podopieczna Geishy, kształtuje się na pełnoprawną Geishe 
*one-chan-młodsza siostra
*one-san-starsza siostra